Mówię o sobie, że jestem prawnikiem z
wykształcenia, zaś doradcą zawodowym z powołania.
No właśnie, a co tak na prawdę sprawia, że tak uwielbiam
pracować właśnie jako doradca zawodowy ?
Próżno tutaj szukać tak naprawdę jednoznacznej odpowiedzi.
Najprościej byłoby odpowiedzieć o chęć niesienia pomocy swoim klientów, jednak
myślę, że musimy tu brać pod uwagę dużo szerszy aspekt naszych działań jako
doradców.
Zagłębiając się w specyfikę tej pomocy zauważyłem z czasem, że
pomagając jakiejś osobie w tym, aby jej życie zawodowe było satysfakcjonujące,
pomagamy równocześnie osobom z jej bezpośredniego środowiska.
Za każdym razem,
kiedy pracuję choćby z osobą bezrobotną zdaję sobie sprawę, że jeśli nasza
współpraca zakończy się powodzeniem i np. znajdzie ona stałe zatrudnienie,
wówczas nie tylko jej życie stanie się lepsze, ale także jej dzieci, bo
przecież wśród osób którym pomagamy jest mnóstwo rodziców. Staram się bowiem być
dla moich klientów takim aniołem stróżem, który nie tylko pomoże im wkroczyć na
rynek pracy, ale także pomoże im się na nim utrzymać.
Chcę, aby każda osoba
przychodząca po poradę miała silne przekonanie, że jej sukces i szczęście jest
dla mnie istotne.
Pracując z kolei z ludźmi młodymi mam świadomość, że oto
właśnie przyszło mi pracować nie tylko nad ich przyszłością, ale także nad
przyszłością naszego pięknego kraju bo oni przecież ową przyszłością są.
Pomoc
w tym, aby właściwie wykorzystali swoje zasoby zawodowe, odkryli swój potencjał
i w pełni go wykorzystali to zadanie, które musi być właściwie wykonanie przez
nas doradców.
To wielka odpowiedzialność, ale równocześnie ogromna motywacja do
codziennej pracy. Ileż niespełnionych talentów jest obecnie na rynku pracy?
Być
może ktoś kto dziś byłby np. cenionym lekarzem pracuje w innej branży bowiem,
na czas nie został odkryty jego prawdziwy talent i nie trafił on kogoś kto by
mu w tym pomógł?
Za każdym razem, gdy pracuje z młodymi ludźmi będącymi na
początku swojej drogi zawodowej zadaje sobie to pytanie i zawsze staram się
pracować z nimi tak, aby nie dopuścić do zmarnowania ich potencjału.
Jako doradca zawodowy pracowałem w różnych miastach, firmach
i instytucjach.
Jednak za każdym razem wychodzę z założenia, że miejsce do
którego trafiam jest nieprzypadkowe i to właśnie w tym momencie miałem tam
trafić, aby służyć pomocą konkretnym ludziom.
To wszystko sprawia, iż mam świadomość, że moja praca ma
realny wpływ na polepszanie świata,
który mnie otacza – a czy może istnieć coś bardziej motywującego niż solidne
wykonywanie takiej misji każdego dnia ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz